Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego świat po śmierci Elżbiety II był jak kolejna kolonia brytyjska i czuliśmy się jak bohaterka serialu „Co ludzie powiedzą”, zakochana w wyższych sferach Hiacynta, która robiła kolacje przy świecach i walczyła, by jej nazwisko czytać z francuska „Bouquet”, to zobaczcie Downton Abbey. Najpierw serial, potem jedna fabuła, nawet zacna, następnie druga, trochę mniej zacna.
To może być i jest kiczowate, niezbyt mądre, w ostatniej części komediowe i poprawne politycznie do bólu, ale i tak to wszyscy zobaczą, w niedzielne popołudnie, do herbatki 😉 i ciasteczka. Ewentualnie kanapeczki z ogórkiem.
Mam na dvd serial, to moja guilty pleasure i nie waham się go używać w chwilach zwątpienia, czego i Wam wszystkim życzę.
Będą kolejne części zapewne i bardzo dobrze. Coś trzeba oglądać, gdy świat wariuje, a jedyna stała wartością w nim jest patologia brytyjskiej arystokracji 😉

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯