Pyszne, po prostu pyszne, jeśli macie jak ja dość marvelowskich bohaterów, a lubicie rozrywkę.
Bohaterką tej świetnej historii jest Evelyn Wang- Michelle Yeoh, imigrantka z Azji, kobieta w wieku, w którym kobiety są niewidzialne dla wszystkich, służą do spełniania zachcianek rodziny, która na Zachodnim Wybrzeżu USA prowadzi pralnię. Stali klienci, stale natrętna księgowa- w tej roli fenomenalna Jamie Lee Curtis, niezadowolona córka, lesbijka, która nie wie, jak powiedzieć rodzinie, ze ma dziewczynę, Stephanie Hsu i wymagający, absolutnie koszmarny ojciec- James Hong – oto składowe jej życia, którego ma dość. A wiec, gdy nadarza się okazja, by coś zmienić, zostać suberbohaterką rodem z pralni i z kontrolą skarbową na koncie, z widmem bankructwa na horyzoncie, wchodzi w to, choć nie widzi większego sensu w ratowaniu czegokolwiek.
Superbohaterowie z imigranckiej rodziny, mniejszości etniczne i seksualne pokazane bez żadnej taryfy ulgowej i poklepywania po plecach i super kobieta w wieku babcinym?
Wszystko jest możliwe w tym szalonym filmie, który był ogromnym hitem kasowym w Stanach, który obala zasady Kinga superbohaterskiego, który jest odważny, zabawny, niegrzeczny. Wspaniałe grany, z autoironią, na luzie, pyszności po prostu.
Emerytowany James Bond spotyka chińską pralnię. Już mu wszystko zwisa i idzie na całość. Daje wielkiego lajka!
Gumowy, monstrualny penis zabija. Pamiętajcie 😉
