Ten film powinno obejrzeć każde dziecko, które jak mantrę słyszało „poradzisz sobie”. Każde skrzywdzone i zniszczone przez głupich rodziców dziecko, którzy kazać mu być dorosłym, samodzielnym i silnym ponad wiek i miarę, nigdy go nie zapytali, czy się na to zgadza, jak się z tym czuje i czy jest zadowolone. To jest opowieść o takim zniszczonym przez rodziców dziecku, które dzień po dniu buduje na sobie skorupę przed światem i ludźmi. Bo ci są do dupy. Ona już to wie, choć ma dopiero 17 lat. Opowieść o nastoletniej matce swojej matki i niepełnosprawnego brata, która musi zostawić szkołę i jechać daleko, bez pieniędzy, by przywieźć do domu ciało ojca, który jest dla niej fantomem, duchem, zdjęciem.
To jest przy okazji opowieść o rozbitej rodzinie, która dla ludzi rozbita nie jest, bo przecież nie wypada i wszystko „dla dobra dziecka”, opowieść o polskiej jasełkowej religijności, o polskiej szarej emigracji, o organicznej potrzebie wolności.
Domalewski pięknie nam dorósł, po fenomenalnej „Cichej nocy”. Zmężniał. Spoważniał. A już Zofia Stafiej jest odkryciem filmu.
Idzcie. Będzie was bolało, ale na ekranie zobaczycie siebie.

#KKPMOVIE
Piekło kobiet
Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące