Jako osoba która nie nadaje się do przelotnych romansów, co poczułam na własnej skórze, obejrzałam ten lekki, uroczy film z ogromną radością wynikająca z tego, ze potwierdziła się moja teza o tym, ze nikt tak jak Francuzi nie opowiada z wyluzowaniem, wyczuciem i klasą o relacjach międzyludzkich, o seksie, zawstydzeniu, pożądaniu. Świetne dialogi. Świetne postacie. Historia prosto z życia, idealna w czasach epidemii samotności, tęsknoty za bliskością, randkowania z Tindera i nie tylko. Opowieść o romansie dojrzałych, obciążonych czasem, zobowiązaniami i rodzinami ludzi, którzy sami nie wiedza, czego chcą, ale lubią, gdy ktoś im mówi „Jesteś piękna” i lubią ze sobą spędzać czas. Z nią wszystko jest proste, on tego nie zna, ona lubi się śmiać i lubi z nim spędzać czas. Także pod prysznicem. Gdziekolwiek. Echa filmów Allena, Julie Delpy, dużo fajnego gadania, francuska gracja, elegancja i dowcip. No i Sandrine Kimberlain, w roli głównej, aktorka, którą uwielbiam od lat;)
Ważne: jeśli zdradzasz, lepiej gdy współmałżonek/współmałżonka ma przypisany dzwonek w telefonie;)
Oglądałam na vod jest tez w @canalpluspolska #kkpmovie

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯