Oglądam i…czekam na czas, kiedy przestaną działać różne NDA z „grup przyjaciół kręcących filmy na YT” i to wszystko się wyleje także w Polsce. Bo Pandora to nic.
Ten serial jest szokujący, kolejna po historii Ruby Franke opowieść o tym, co sława, zasięgi, pieniądze robią z ludźmi i jacy ludzie są w stanie utrzymać się na szczycie. W bagnie.
I rodzice, którzy wypierają to, że ich dzieci kręcą filmiki dla obleśnych dziadów, którzy przedstawiają się w sieci jako dziewczynki i w zamian za paczkę z noszoną bielizną wysyłają w prezencie torebkę Gucci. Albo komputer. Przecież to nic, że obcy dziad wącha twoje majtki, prawda? Czego nie zrobisz dla „rozwoju” i zasięgów?
Ten serial powinien zobaczyć każdy rodzic, który pokazał choć raz swoje dziecko w sieci. Dla edukacji, zrozumienia, co jest istotą świata mediów społecznościowych i internetu.
I to pytanie: dlaczego prawo nie nadąża? Dlaczego dzieci w sieci nic i nikt nie chroni? Dlaczego nadal prawodawcy nie traktują sieci i tego, co się tam dzieje poważnie?

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯