Wizualnie obłędny, sfilmowany genialnie, ostentacyjnie drogi, jednak w środku pusty, z Erykiem Kulmem, który próbuje uszyć cokolwiek z niczego, przy ogromnych i wspomagających wysiłkach Karoliny Gruszki i Mai Ostaszewskiej. Chopin po raz kolejny wygrał z tymi, którzy chcą nakręcić o nim film. Poległ i Ford, i Antczak (choć jego film po latach zyskuje) i wielu innych, z Andrzejem Żuławskim na czele- nota bene „Błękitną nutę” polecam, wracałam myślami to tego obrazu, męcząc się okrutnie na tym…Chopin nie zasłużył na taką przeciętność.
Mamy tu piękną, ale bezduszną, wypraną z emocji, makatkę. Szkoda, czekałam na brutalną opowieść o rodzącym się celebrytyzmie i żerowaniu na talencie w XIX wieku, historię o narcyzmie zbitym z introwertycznoscią, dostałam pięknie opakowany chaos z gruźlicą jako głównym bohaterem.
To jest film idealny na streaming, jakby robiony pod niego.
Oglądasz.
Zapominasz.
Proste.
Szkoda.
Zobaczcie „Amadeusza”, niedawno wrócił do dystrybucji. To jest KINO.

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯