Zacznijmy od tego, że historię inspirowaną epidemia ospy we Wrocławiu w 1963 roku reżyseruje Kuba Czekaj, twórca mający swój wyrobiony styl i reżyserski charakter pisma, wystarczy choćby przypomnieć serial “Aniela”, jeden z hitów tego roku. Jego się lubi albo nie. Jestem w tej pierwszej grupie, dlatego “kupuję” tę stylistykę, podejście do tematu, nastrój, spójność wizualną i muzyczną.
Do Polski w maju 1963 roku powraca agentka, Łucja Winter. wraca z Indii. dowiadujemy się, że wylądowała w szpitalu. na co chorowała? Prawdziwy “pacjent zero” we Wrocławiu w 1963 roku też był agentem wywiadu, ale był mężczyzną. Serial Czekaja nie jest dokumentem, fakty są dla niego pretekstem do opowiedzenia historii ludzi, którzy z totalitarnym ustroju komunistycznym, nagle znajdują się w stanie zagrożenia życia, ale także kariery, pracy. Ich pozorny spokój zostaje zaburzony przez tajemniczą chorobę, której istnienie na początku skutecznie władza ukrywa, bo przecież od życia ludzi ważniejsze jest najważniejsze święto komunistyczne, czyli 22 lipca. Oglądamy jak zachowuje się władza, policja, politycy, jak reagują lekarze, pielęgniarki, jak w końcu, zachowują się tak zwani “zwykli obywatele”. Dominuje panika, narastający strach i bezradność. A także udawanie, że nic się nie stało. Do czasu.
Choć serial dowolnie traktuje wiele faktów, to historia z weselem, z pierwszego odcinka i jego gośćmi zamkniętymi w izolatorium jest prawdziwa. Prawdziwa jest też główna postać żeńska, Weronika Przybysz, wzorowana jest na prawdziwej postaci, doktor Alicji Surowiec, która wtedy we Wrocławiu walczyła o życie pacjentów. Nie uciekła, jak niektórzy. Za swoją heroiczną postawę w trakcie epidemii ospy otrzymała tytuł Polki Roku 1963. Surowiec kierowała utworzonym na potrzeby leczenia osób chorych na ospę szpitalem w miejscowości Szczodre k. Wrocławia i urządzonym tam izolatorium. Miała tam do dyspozycji tylko dwóch lekarzy, oprócz siebie. Mimo braku właściwych narzędzi, lekarstw, braku osób, opiekowała się śmiertelnie chorymi do ostatniego dnia epidemii. W tej roli w “Czarnej śmierci” występuje Anna Karczmarczyk, tworząc bardzo mocną postać. Casting serialu jest w całości znakomity: Tomasz Ziętek jako dziennikarz lokalnej gazety, Cezary Pazura jako dyrektor szpitala, Agnieszka Podsiadlik jako Łucja Winter czy Piotr Pacek jako dr. Wojtasiuk to dobrze napisane role, zagrane świetnie. Epizody Jowity Budnik czy Anny Krotoskiej są przepyszne. Uwagi? Jest chaos w opowiadaniu, momentami trudny do uniesienia, ale moim zdaniem warstwa wizualna, napięcie budowane w serialu, rekompensują wiele.
