Scenarzystka odważnej i łamiącej schematu genialnej „Faworyty” pisała tę historię i wszystko jasne. Bardziej to HERSTORIA niż historia, bardziej to opowieść o emocjach dziewczynki, potem młodej kobiety, wyrwanej ze środowiska, które zna i wywiezionej w imię polityki dynastycznej do Francji, gdzie poślubia przerażonego i stroniącego od kąpieli Delfina, któremu musi urodzić dziecko. Musi. Nic innego nie jest ważne, a ona już na pewno nie. Trudno to zrobić, kiedy małżonek nie za bardzo ma chęć na seks, a ona czuje się uwięziona w ogromnym pałacu w Wersalu pełnym niechętnych jej dworzan.
Historycy mogą oglądając ten serial rwać włosy z głowy, ale nic to, to jest głównie emocjonalna, opowieść o ludziach, którzy tworzyli historie, o kobiecie, która stają się ikoną popkultury, inspiracją dla artystów; gdyby żyła dzisiaj, byłaby influencerka na IG, trensetterką i ikoną. Miała tego pecha, że urodziła się za wcześnie. Nie musimy jej lubić, kochać, podziwiać, warto poznać choć trochę jej herstorię. A Emilia Schulle jest świetna w tej roli, nie tylko swietnie umie nosić wspaniałe kostiumy i peruki z epoki, ale jest tez autentycznie zagubiona, przerażona, do pewnego momentu niewinna, potem zmuszona do grania w brudną i zepsutą grę Wersalu. Nie jest postacią idealną, nie musi nią być, dla niej choćby warto poświęcić czas. Warto zobaczyć.
#kkpmovie

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯