Serial z 2019, cześć 1, oglądany dzisiaj z narastającym lękiem. Mamy/nie mamy pandemię, która pociągnęła za sobą setki tysięcy ofiar na świecie, miliony zamknęła w domach, odradza się odra, koklusz, nowe wirusy czyhają tylko by napaść na ludzkość, która za nic ma ekologię, dbałość o dobrostan otoczenia, a tu mamy opowieść o wirusie Ebola, najbardziej śmiercionośnym ze śmiertelnych. Przywieziony do USA zaczyna rozlewać się po kraju, wirus zaczyna mutować, do paniki tylko krok. A na ten wirus, śmiertelny, nie na leku.
Czytelne inspiracje słynnym filmem Epidemia, mi osobiście nie przeszkadzały, historia wydaje się pogłębiona, masa wątków jest bardziej dopracowanych, mniej tu głupot, wszak koproducentem jest National Geographic.
Dobrze zrobione kino katastroficzne, mniej koncentrujące się na fajerwerkach obrazkowych, na realizacyjnych sztuczkach, a bardziej na ludziach i na ich strachu wobec nieznanego i zabójczego. Dobra robota telewizyjna, fajnie grana, realistyczna, z silną, niedoskonałą postacią kobiecą, mocna, momentami jak mocny thriller, pokazująca świat wobec śmiertelnego zagrożenia, niewidocznego, potwornego. Skądś to znamy. Oby się nie powtórzyło.
#kkpmovie
Oglądałam na @disneypluspl

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯