Wielka szkoda, ze na temat tak wazny jak trauma po gwałcie, przemoc i wykluczenie oraz toksyczne relacje z matką i rówieśnikami, powstał film tak kiepski, baaardzo źle grany, koszmarnie schematyczny.
Podobno ludzie protestują, bo ten film jest dla nich zbyt mocny. Chodzi o scenę gwałtu, która scena gwałtu nie jest, o wiele mocniejsze sceny są w innych, nawet mainstreamowych filmach. Dla mnie to czysty i cyniczny zabieg marketingowy, który skusi do obejrzenia więcej osób i ma przysłonić niedoróbki, które aż walą po oczach.
Każdy, szczególnie osoba po traumie, odbierze ten film inaczej. Jako osoba z traumą i PTSD jestem po prostu wkurzona, ze to taki nadęty, kiepski turbo klops. To, ze jakiś film jest na ważny temat, nie oznacza z rozdzielnika, że jest dobry. Ten jest strasznie kiepski, ale opakowany w marketingowy papierek z napisem „słuszny”. Tyle. I jedynie wkurza mnie, bo znowu straciłam czas na jakiś dziwny pseudo film na wazny temat 🤦♀️
#kkpmovie

#KKPMOVIE
Piekło kobiet
Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące