Idźcie na to choćby dlatego, żeby zobaczyć, jak wspaniale tańczy Włosok i Olszańska, jak Włosok wali po buzi, jak Kot podrywa i jak próbuje tańczyć, jak to jest nakręcone z pasją, z nerwem, z miłością do tej historii, co prawda rodem z PRL, ale w kwestii relacji damsko męskich bardzo uniwersalnej. Kulej był jak Lewandowski swoich czasów. Kochany i znienawidzony.
Dobre kino środka, dla każdego, choć trochę zbyt długie, pod koniec poplątane i serio, ale nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy w feministyczne teksty, jakby rodem ze strajku kobiet, rzucane przez żonę Kuleja. Brzmi to śmiesznie i nieprawdziwie, choć Olszańska staje na rzęsach, by to uwiarygodnić Poprawność polityczna zabija kino. Warto o tym pamiętać.
Jednak idźcie. To trzeba zobaczyć na ekranie, w kinie, z widzami, poczuć te emocje, nawet jeśli jak ja, nie jesteście fanami boksu. #kkpmovie

#KKPMOVIE
Piekło kobiet
Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące