W Trojmiescie ginie w tajemniczych okolicznościach influencerka, typowa przedstawicielka tzw.bananowej młodzieży, gwiazda wśród rówieśników, chodząca do elitarnego liceum, w którym o markowe ciuchy i drogie fury równie łatwo co o narkotyki i alkohol. Dziewczyna, Alicja- w tej roli Helena Englert (talent dziewczyna ma, urodę niezwykła nie tylko na polskie warunki, tylko niech wreszcie zagra w czyms dobrym), po roku odnajduje się i nie trzeba być detektywem, by w połowie pierwszego odcinka wiedzieć, jak ta historia się zakończy, wystarczy zobaczyć miny „przyjaciół” Alicji.
Mamy opowiastkę rodem z finansowych „wyższych sfer”, w tle Trójmiasto, głównie Orłowo, które ma wyglądać jak Miami. Jako przedstawiciel „zwykłych ludzi”, dojeżdżających do pracy zbiorkomem a nie żółtym mercedesem, wystarcza w mniemaniu autorów serialu niejaki Tomek, którego siostra zaginęła tego samego dnia co Alicja i który nie planuje kariery na liście Forbesa tylko w warsztacie samochodowym.
Ci, dla których to jest robione, nastolatki, będą zachwycone: jest kolorowo, bling bling, cekin się sypie, alko się leje, blanty są, a w tle świetna muzyka, no i w obrazku prawie Ameryka. Jest o czym śnić. Historii w tym nie ma wcale, na jeden skomasowany odcinek, max 2, postacie są jak z komiksu dla dzieci, schematyczne do bólu i gadają obrażające inteligencje bałtyckiego śledzia komunały, jedynie Sebastian Dela, Mila Jankowska i Helena Englert wychodzą ze skóry, żeby to drewno ożywić, ale z pustego nawet dzieciak z milionami na koncie nie naleje. Te trzy nazwiska się bronią, o reszcie lepiej z litości zapomnieć. W obrazku całość świetna, sprawnie zrobiona, reżyser David Nickel umie w te klocki, w treści jednak całość idealnie żadna, ale na tyle jest to rzecz uniwersalna, ze będzie zrozumiała poza granicami PL. Duży plus za stylizacje bohaterów i pokazanie rzeczywistości sieci, influencerów, życia online. Z dużej acz kolorowej i widowiskowo sfilmowanej chmury zaledwie obsypany kryształkami kapuśniaczek. #kkpmovie

#KKPMOVIE
Piekło kobiet
Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące