Jedne z najlepszych dialogów, jakie słyszałam ostatnio w kinie, jeden z bardziej niegrzecznych i szydzących z politycznej poprawności filmów i jeden z lepiej granych- Jeffrey Wright‼️.
Pisarz, w średnim wieku, wykłada literaturę, napisał kilka książek, pochodzi ze świetnej, ciemnoskórej, dobrze sytuowanej rodziny, sami lekarze, on jeden poszedł w inną drogę. Jest sfrustrowany, studentów, słusznie, ma za roszczeniowych ignorantów i zostaje wysłany na urlop, bowiem niektórzy mogą „poczuć się urażeni” jego słowami. To zdanie jest jak mantra naszych czasów, w których non stop „czuje się urażony”. I wtedy nasz bohater, którego książek już nikt nie wydaje, są zbyt trudne, wyrafinowane, pisze pod pseudonimem amerykańską powieść, z punktu widzenia „typowego ciemnoskórego”, jakiego zna tylko z popkultury. Czyli morderca, kryminalista, zbieg, a książka na tytuł „Fuck”. Po całości. I nagle osiąga sukces udając kogoś kim nie jest, spełniając wyobrażenia innych, głównie białych krytyków, choć nie tylko, o „czarnej” literaturze, i trafia w środek cyklonu. I poznaje hipokryzję naszych czasów. Dostosuj się albo zgiń, albo ktoś „poczuje się urażony”.
Trzeba wsłuchać się w czarną literaturę, nawet jeśli napisano ją dla jaj i z narastającej frustracji.
To mógłby być film o kinie, o każdej z dziedzin życia, o białych, Azjatach, o nas. Bo to przewrotna, szalenie inteligentnie napisana historia, sarkastyczna, ironiczna, a jednocześnie ciepła i czuła, mądra.
„Biali nie chcą prawdy, chcą tylko poczuć się rozgrzeszeni”, to zdanie pada w filmie i zamiast biali można wpisać wiele innych słów. I będzie celnie. Bo to bardzo celny i łapiący oddech czasów film. Słowo „różnorodność” nabiera zupełnie innego znaczenia. A jego podkreślanie na każdym kroku wydaje się mocno ironiczne…
Zobaczcie koniecznie.

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯