Mogło być pięknie. Historia skrojona pod ekran: dziewczyna z PRL, z małego miasteczka, której nie udało się zostać zakonnicą, a której seksapil wylewa się każdym porem skóry, zostaje królową biznesu porno w RFN. Po drodze dziecko z pewnym Niemcem, małżeństwo z rozsądku z impotentem i damskim bokserem, widowiskowa ucieczka za granicę, mamusia dewotka i tatuś kombinator. Co wyszło? Groch z kapustą, bo zbyt wiele wciśnięto w mało czasu ekranowego, co przy budżecie, który duży nie był, aktorach, którzy w większości grają jakby się spieszyli z jednej chałtury do drugiej, boli jak cholera. Całość zaczyna sie aresztowaniem i przesłuchaniem głównej bohaterki w sprawie karnej. To przesłuchanie będzie klamrą kolejnych odcinków i opowiadaniem historii. Jeśli myślicie, że dowiemy się, o co chodzi to błąd. Tak jest z większością wątków w tej historii, choćby relacji matka córka, sprowadzonej do pary komiczno- tragicznych scenek z amatorskiego teatrzyku pod koniec. Biedę widać w pseudo niemieckich sekwencjach, bieda aż wyje, mamy 21 wiek i widz wie, że jak mamy boleśnie długą scenę w slow motion, z muzyczką, to znaczy,że ekipa szyje jak może, choć nie ma z czego. Oszczędności na statystach i na scenografii widać gołym okiem. To boli. Co zostaje? Wspaniała Anna Szymańczyk, dla której warto cierpieć do końca, dawno w Polsce nie było takiej dobrej aktorki, tak plastycznej, zmysłowej, z taką jednocześnie klasą i fenomenalną energią. Obok niej świetny Klemens Schick jako Klaus Baron, Piotr Trojan, Anna Krotoska czy Dorota Pomykała, zwracają uwagę. Reszta? Żurawski głównie chmurny siedzi za biurkiem, Szyc gra jakby zaspał i był jeszcze na planie Króla, Woronowicz daje kolejną zabawną kalkę z Dareczka z The Office. Od aktorów tej klasy i talentu oczekiwać można więcej. Ale może tu po prostu wizji i ręki reżysera zabrakło, a scenariusz ukradli. Sama nie wiem. Ludzie będą to jednak oglądać, bo takiej wyrazistej bohaterki w polskim kinie, tak mocnej, przełomowej nie było od lat, i dla niej, dla Szymańczyk warto te kilka godzin przecierpieć i marzyć, by dostała rolę w produkcji, która będzie lepiej przygotowana i przemyślana, bo zasługuje na to. #kkpmovie @streammaxpl

Udostępnij:

Może Cię zainteresować:

#KKPMOVIE

Piekło kobiet

Jaka piękna katastrofa. Pomysł na opowiedzenie o tytułowym piekle kobiet w latach międzywojnia, z widoczną analogią do współczesności jest świetny, gorzej z wykonaniem. Mamy małżeństwo z warszawskich wyższych sfer, on jest wydawcą i dziennikarzem- fantastyczny, wieloznaczny Mateusz Damięcki, ona dziennikarką- Agata Turkot w poszukiwaniu sensu swej roli, prowadzą pismo kojarzące

Czytaj dalej ⚯